RAKUSHIN
DROGA PRAWDY
Zadzwoń do nas
(+48) 608 500 100
Napisz do nas
rakushin@klonowski.pl
Rakushin nie kończy się po treningu.
Dowiedz się, jak używać ciszy, kata i skupienia, by odbudować wewnętrzny ład – także poza dojo.
W świecie pełnym hałasu, ekspozycji, wiecznego ruchu i emocjonalnych zrywów – cisza staje się najpotężniejszym narzędziem walki.
W Rakushin uczymy, że prawdziwa walka to nie ciosy. To opanowanie. Wewnętrzna harmonia. Praca z sobą samym.
To nie uderzenie, które widzą wszyscy – ale decyzja, której nie widzi nikt.
Czy karate może leczyć sumienie?
Tak. Pod warunkiem, że przestaniesz tylko ćwiczyć ciało – a zaczniesz trenować duszę.
Kiedy ciało porusza się w sekwencji kata, a oddech staje się miarowy – umysł cichnie.
Nie chodzi o to, żeby wyglądać perfekcyjnie.
Chodzi o to, żeby poczuć każdy ruch – jakby był modlitwą Twojej przeszłości.
Kata Rakushin to nie układ – to rytuał oczyszczenia.
Każdy krok mówi: “nie chcę już walczyć z tym, co we mnie krzyczy”.
Każde zatrzymanie mówi: “uczę się słuchać, zanim odpowiem”.
W tej medytacji nie chodzi o wyciszenie.
Chodzi o powrót do siebie.
Chodzi o leczenie miejsc, w których nie byłeś obecny od lat.
Po zakończeniu treningu – ciało zostaje w dojo, ale duch idzie z Tobą.
Rakushin nie kończy się, gdy zdejmujesz gi.
To styl życia – który pozwala uporządkować myśli, emocje, relacje i własne sumienie.
Dlatego właśnie trening ciszy jest równie ważny jak trening techniki.
Rakushin to ścieżka wojownika, który nie walczy dla ciosu – ale dla harmonii.
Wielu karateka trenuje lata, by opanować kopnięcia i bloki – a nie potrafi zapanować nad wyrzutem sumienia, gniewem, słabością do zemsty.
Rakushin mówi: to nie jest mistrz.
Mistrz to ten, który wie, co nosi w sercu – i bierze za to odpowiedzialność.
Medytacja w Rakushin to technika kontaktu z sumieniem.
Nie rozliczanie się.
Nie karanie się.
Ale uczciwe spojrzenie sobie w oczy.
Nie da się wykrzyczeć żalu.
Nie da się kopnąć znikającego poczucia winy.
Nie da się wypchać agresją złamanej lojalności.
Ale można to wyciszyć.
Uspokoić.
Zrozumieć.
I wybaczyć – sobie i światu.
Na macie. W ciszy. W ruchu. W kata.
Czym jest Rakushin, jeśli nie drogą powrotu do siebie?
Czym jest karate, jeśli nie językiem serca wyrażanym przez ciało?
Czym jest mistrz, jeśli nie ten, który poznał ciemność w sobie – i zamienił ją w światło?
W Rakushin uczysz się, że lekarstwo nie zawsze przychodzi od innych. Czasem przychodzi z Twojego własnego wnętrza.
W ciszy.
Na macie.
Zamkniętymi oczami.
Z sercem otwartym jak dłonie.
Rakushin to karate, które nie krzyczy. To styl, który prowadzi nie tylko pięścią – ale sumieniem.
Jeśli szukasz prawdy, która Cię oczyści, niech będzie nią cisza.
Nie walcz. Oddychaj. Słuchaj.
Przeczytaj także:
Rakushin
Dorga Prawdy
Szukaj nas na
Rakushin Karate
道を歩む者 – Ci, którzy kroczą drogą.
Styl karate oparty na ciszy, honorze i wewnętrznej sile. Nie uczymy, jak walczyć. Uczymy, kiedy nie walczyć – i jak nie zdradzić siebie.
Strona www stworzona w kreatorze KlonowskiSmart.